20 przesądów na temat aborcji

Pomyślałyśmy, że jeśli zechcesz kiedyś podyskutować z kimś na temat legalizacji aborcji, pewnie usłyszysz określony zestaw przesądów. Nie są to wszystkie możliwe przesądy, ale na wszelki wypadek przeczytaj, żeby wiedzieć, jak odpowiadać na przeciwników prawa kobiet do decydowania o swoim życiu.

1. Zwolennicy legalności aborcji nie chcą, żeby kobiety rodziły dzieci.

Zwolennicy legalności aborcji chcą, żeby rodziło się jak najwięcej chcianych dzieci. Dziś w Polsce ci, którzy chcą mieć dzieci, spotykają się z mnóstwem przeszkód: młodym matkom trudniej znaleźć pracę, jest za mało żłobków i przedszkoli, pomoc społeczna dla rodziców z dziećmi, a szczególnie samotnych matek, praktycznie nie istnieje, osobom mającym trudności z zajściem w ciążę nie refunduje się zabiegu in vitro. To musi się zmienić, żeby wszyscy, którzy marzą o dziecku, mogli się nim cieszyć i nie musieli z ciężkim sercem decydować się na aborcję. Za to ci, którzy nie chcą mieć dziecka, nie powinni być do tego zmuszani. Zresztą kobiety, które przerywają ciążę, w zdecydowanej większości przypadków mają już albo będą miały dzieci. Decyzja o aborcji wciąż zbyt często wynika nie z tego, że się nie chce dziecka, lecz z tego, że nie można sobie na nie pozwolić.

2. Wszyscy są zgodni co do tego, że aborcja jest złem.

Nie wszyscy. Wystarczy przekroczyć granice Polski, żeby znaleźć się w krajach, w których aborcję uważa się za przysługujący kobiecie na mocy jej decyzji zabieg. Poglądy na aborcję zależą też często od tego, o jakiej fazie rozwoju zarodka/płodu mówimy. W krajach, w których aborcja jest legalna, przeprowadza się ją najczęściej w pierwszym trymestrze, zaś aborcję farmakologiczną w ciągu pierwszych 9 tygodni ciąży.
Fakt: Rocznie na świecie 42 miliony kobiet przerywają ciążę.

2. Zakaz aborcji prowadzi do zmniejszenia liczby aborcji

Zakaz aborcji pogarsza dramatycznie jakość zabiegów, nie zmniejszając ich liczby. Kobiety, które zdecydowały się na przerwanie ciąży, robią to bez względu na zakazy oraz ryzyko trwałego okaleczenia czy utraty życia. Wedle danych organizacji pozarządowych, w Polsce przeprowadza się od 80 do 200 tysięcy zabiegów rocznie. W Rumunii, w której w latach 1966-1990 obowiązywał bezwzględny zakaz przerywania ciąży, liczba przerwań ciąży była najwyższa w Europie, 37 razy wyższa niż w Holandii, gdzie aborcja jest legalna.
Fakt: Na świecie co 7 minut umiera kobieta z powodu niefachowych prób przerwania ciąży.

4. Wszyscy przeciwnicy aborcji są przeciwnikami legalizacji aborcji

Wręcz przeciwnie. Nawet przeciwnicy aborcji często opowiadają się za jej legalizacją. Z przyczyn pragmatycznych, to znaczy takich, że z powodu zakazu nie rodzi się więcej dzieci, tylko umiera więcej kobiet. Z przyczyn moralnych – opowiadając się przeciw legalizacji aborcji, de facto podejmuje się decyzję za inne kobiety, bez rozpatrzenia sytuacji, w jakiej się znajdują.

5. Legalizacja aborcji spowoduje, że nie będzie żadnych ograniczeń, a kobiety będą mogły legalnie przerwać ciążę w dowolnym momencie.

To właśnie w podziemiu aborcyjnym można przerwać ciążę w dowolnym momencie – tam nikt nie pyta, ile tygodni ma ciąża, tylko ile zdesperowana kobieta jest w stanie zapłacić. Pełna legalizacja aborcji (możliwość przerwania ciąży bez podawania przyczyn) zazwyczaj dotyczy pierwszego trymestru. Jeśli aborcja jest legalna, tym większe jest prawdopodobieństwo, że ciąża zostanie przerwana w czasie, kiedy jest to zarodek, bo kobieta nie traci czasu na szukanie lekarza ani środków finansowych. Legalizacja aborcji minimalizuje liczbę prób pozbycia się płodu na własną rękę, w późnym okresie ciąży, po 24 tygodniu, kiedy płód może już odczuwać fizyczny ból.

6. Zakaz aborcji uderza jedynie w te kobiety, które chcą przerwać ciążę.

W praktyce – nie tylko. Zakaz aborcji i klimat społeczny tworzony przez lata w Polsce wokół tego tematu powoduje, że lekarze bardziej obawiają się o zdrowie płodu niż matki, a tym samym nie wydają zgody na badania prenatalne, traktując je jako wstęp do potencjalnej aborcji. W efekcie cierpią na tym również kobiety, których płód może być uszkodzony w taki sposób, że możliwe by było podjęcie leczenia prenatalnego. Zakaz uderza także w rodziny i przyjaciół kobiety, która zaszła w niechcianą ciążę.

7. Nasza ustawa jest kompromisem, bo w Polsce kobieta nie jest karana za przerwanie ciąży.

W Polsce prawo bezpośrednio nie karze kobiety za to, że przerwała ciążę. Karze ją jednak pośrednio, bo zmusza ją do korzystania z niefachowych usług bądź własnych domowych sposobów. Utrata zdrowia albo życia, często trwała bezpłodność, jest pośrednią karą. Po drugie, obowiązująca ustawa w ogromnym stopniu przyczynia się do nasilania prześladowań i dyskryminacji. Kobieta, która usunęła ciążę, jest skazana na niezwykle bolesną samotność, prowadzącą czasem do depresji, a nawet do samobójstwa.

8. Obecna ustawa antyaborcyjna jest trudnym kompromisem.

Kompromis z definicji musi być zawierany pomiędzy zainteresowanymi stronami. Stroną w kompromisie dotyczącym legalizacji aborcji powinny być kobiety, których dotyczy ustawa. Tymczasem obecna polska ustawa to wynik kompromisu politycznego zawartego między władzą państwową a władzami kościelnymi. Mówienie o tzw. trudnym kompromisie oznacza, że większe znaczenie ma dla polityków poprawna relacja polityczna z władzami Kościoła (nie z samymi katoliczkami i katolikami!), niż dobro kobiet. Uważamy, że twórcy „trudnego kompromisu” i ci, którzy go podtrzymują, powinni wziąć osobistą odpowiedzialność za skutki obecnej ustawy antyaborcyjnej.
Fakt: Mimo zebrania blisko dwóch 2 milionów podpisów za przeprowadzeniem referendum dotyczącego legalizacji aborcji, takie referendum nigdy się w Polsce nie odbyło.

9. W praktyce każda kobieta może przerwać ciążę w podziemiu aborcyjnym.

Zabieg w podziemiu aborcyjnym kosztuje od 2.000 do 4.000 zł. Cena pigułki RU to ok. 300 zł, ale mało kto wie, gdzie i jak taką pigułkę zamówić. Jeśli chodzi o finansową dostępność zabiegu – to ok. 60% Polek żyje za minimum socjalne (800 do 850 zł). Liczby te pokazują, że nielegalnej aborcji mogą się poddać lepiej zarabiające Polski, podczas gdy zakaz aborcji najsilniej uderza w najuboższe kobiety, których nie stać ani na posiadanie kolejnego dziecka, ani na zabieg w podziemiu.

10. Aborcja jest zabiegiem niebezpiecznym.

Aborcja przeprowadzona w pierwszych trzech miesiącach, we właściwych warunkach i przez wykwalifikowane osoby, jest zabiegiem prostym i bezpiecznym – jak wykazały badania, dziesięciokrotnie bezpieczniejszym niż poród. Po upływie pierwszego trymestru zabieg jest już bardziej skomplikowany, lecz przeprowadzony przez wykwalifikowany personel nie pociąga za sobą zwiększonego ryzyka. Na świecie, inaczej niż w Polsce, dba się o poprawę jakości zabiegów przerywania ciąży. Powszechnie stosowanego w Polsce łyżeczkowania (tzw. skrobanki) już się praktycznie nie stosuje – chyba, że chodzi o aborcje nielegalne. Zamiast tego używa się prostszej metody – metody próżniowej, która jest mniej stresująca i mniej dolegliwa. Coraz popularniejsze staje się także przerywanie przy pomocy pigułki wczesnoporonnej (aborcja farmakologiczna).

11. Przerwanie ciąży, zwłaszcza pierwszej, prowadzi do niepłodności.

Aborcja przeprowadzona w odpowiednich warunkach i przez wykwalifikowane osoby nie zwiększa ryzyka niepłodności. Nie ma przy tym znaczenia, czy jest to pierwsza ciąża.

12. Zbyt łatwy dostęp do aborcji sprzyja stosowaniu jej jako głównej metody kontroli urodzeń.

Bez względu na to, czy dostęp ten jest prosty, czy też utrudniony, aborcja była, jest i będzie stosowana wszędzie tam, gdzie brakuje dostępu do skutecznych metod i środków zapobiegania niechcianej ciąży. Dziś, w dobie skutecznej antykoncepcji, wysoki wskaźnik aborcji świadczy o niewłaściwej polityce państwa w zakresie zdrowia seksualnego, o braku edukacji seksualnej, niedostępności środków antykoncepcyjnych. W Polsce przyczynia się do tego konserwatywne stanowisko przywódców religijnych, kościołów lub związków wyznaniowych. Gdyby „obrońcom życia” naprawdę zależało na zmniejszeniu liczby zabiegów, nie walczyliby z edukacją seksualną i zapewniliby kobietom realną pomoc. Trzeba też pamiętać, że poza nielegalnymi w Polsce zabiegami sterylizacji, nie istnieje żaden środek antykoncepcyjny, który miałby 100-procentową skuteczność. Jednakże w krajach, w których aborcja jest legalna, ciążę przerywa się trzynastokrotnie rzadziej niż w Polsce.

13. Przerwanie ciąży to sprawa prywatna i nie ma żadnego związku z polityką.

To, co prywatne, staje się polityczne, kiedy nasze prywatne wybory uzależnione są od interesów i poglądów osób zasiadających w parlamencie. Jeśli kobieta podejmuje prywatną decyzję o przerwaniu ciąży, a państwo jej tego prawa odmawia, to staje się to sprawą polityczną. Jeśli prześladuje się ludzi publicznie za wybór, który we wszystkich państwach ościennych gwarantują prawa obywatelskie – jest to sprawa polityczna. Niestety.

14. Legalizacja aborcji to temat zastępczy.

Dla milionów Polek w ciągu ostatnich 20 lat nie był to temat zastępczy, ale sprawa życia i śmierci.

15. Zwolennikami prawa kobiet do aborcji byli tacy zbrodniarze jak Hitler i Stalin.

Odwrotnie! W Polsce w czasach stalinowskich aborcja była zakazana, dopiero w 1956 roku – wraz z końcem stalinizmu – Polki wywalczyły sobie prawo do legalnego przerywania ciąży. Hitler był zwolennikiem aborcji tylko wtedy, kiedy dotyczyła Żydów, Cyganów, osób niepełnosprawnych i innych grup, objętych planem eksterminacji. 9 marca 1943 roku wprowadził prawo, przewidujące karę śmierci za przeprowadzenie aborcji w przypadku Niemek.

16. Zarodki i płody usuwane podczas zabiegu przerywania ciąży cierpią, co pokazują zdjęcia prezentowane przez przeciwników aborcji.

Zdjęcia, które możemy obejrzeć na stronach antyaborcyjnych albo na transparentach przeciwników legalizacji, są agresywną manipulacją naszymi uczuciami, mającą na celu wzbudzenie nienawiści do kobiet, które przerwały ciążę. Jedna z manipulacji polega na tym, że zdjęcia zarodka są powiększone kilkadziesiąt do kilkuset razy (aby wzbudzić wrażenie, że zarodek jest bardziej rozwinięty), oraz na fałszywym podawaniu wieku płodu bądź zarodka, a także na tym, że pokazywane płody najczęściej nie są płodami usuniętymi w procesie przerywania ciąży! Przy zdjęciach są opisywane metody stosowane ponad kilkadziesiąt lat temu. Tymczasem najczęściej dziś stosowana jest metoda próżniowa, która nie może urwać żadnej części ciała ani spowodować krwotoku. Podobnie pigułki wczesnoporonne także nie wywołują żadnych tego typu masakr. Zaczernienia na skórze płodu oznaczają, że płód obumarł wcześniej, a zatem nie może być tu mowy o aborcji. Okrutnym nadużyciem psychologicznym jest pokazywanie podobnych zdjęć i filmów dzieciom w ramach zajęć z religii. Prawo powinno uznać takie działania za znęcanie się nad dziećmi.

17. Legalizacja aborcji obniży przyrost naturalny.

Zakaz aborcji nie prowadzi do zmniejszenia liczby aborcji, bo kobieta, która postanowiła przerwać ciążę, zrobi to mimo wszystko. W Polsce przyrost naturalny jest niższy niż w krajach UE (w których aborcja jest legalna), a zniesienie zakazu aborcji nie będzie miało wpływu na przyrost naturalny. Pozytywna polityka państwa wpływająca na wzrost przyrostu naturalnego jest możliwa, ale polega na ułatwianiu życia matkom poprzez odpowiednią politykę zatrudnienia, politykę podatkową i społeczną.

18. Usługi aborcyjne nie będą potrzebne, jeżeli zapewni się dostęp do antykoncepcji i edukacji seksualnej.

W krajach, gdzie środki antykoncepcyjne i oświata seksualna są powszechnie dostępne, nie da się całkowicie wyeliminować konieczności przeprowadzania aborcji: na przykład wtedy, gdy środki antykoncepcyjne zawiodą, gdy ciąża, choć oczekiwana, zagraża zdrowiu i życiu kobiety, w przypadku gwałtu. To tylko kilka przykładów, świadczących o tym, że zabiegi aborcyjne zawsze będą potrzebne jako społeczna rzeczywistość i podstawowe prawo kobiety.

19. Polityka państwa powinna zmierzać do ograniczenia liczby aborcji.

Celem polityki państwa nie powinno być ograniczenie liczby, lecz zmniejszenie potrzeby aborcji, czyli zapewnienie kobietom realnej możliwości zabezpieczenia się przed niepożądaną ciążą. Nigdy nie wyeliminuje się całkowicie zapotrzebowania na aborcję. Jeśli najlepsze środki antykoncepcyjne mogą zawieść, państwo powinno dać kobietom możliwość legalnego przerwania ciąży wtedy, gdy tego potrzebują.

20. Kobieta ma taki sam prawny obowiązek poświęcenia się dla swojego dziecka, jak dla zarodka.

Otóż paradoksalnie wymagania prawne dotyczące poświęcenia się kobiety na rzecz zarodka są znacznie większe niż wymagania stawiane matkom. Odmowa dzielenia się swoim ciałem z zarodkiem/płodem jest uważana za przestępstwo, a publicznie często bywa określana jako morderstwo. Natomiast kobieta, która byłaby jedyną potencjalną dawczynią nerki dla swojego dziecka – nie jest zmuszona przez prawo do oddania nerki dziecku. Odmowa dzielenia się swoim ciałem nie jest uznawana przez prawo za przestępstwo. Tymczasem ciąża oznacza dzielenie swojego ciała z drugim rozwijającym się bytem. Koszty biologiczne ciąży są bardzo dużym obciążeniem dla organizmu.